Koncern Apple oficjalnie zaprezentował pierwszy składany smartfon w swojej historii – model iPhone Duo, rozpoczynając tym samym rządy nowego dyrektora generalnego Johna Ternusa. Za przełomową konstrukcję łączącą telefon z tabletem polscy konsumenci zapłacą od 9 999 zł do niemal 16 000 zł w najmocniejszej konfiguracji. Sprawdzamy, skąd wynika rekordowy poziom cen, kiedy rusza przedsprzedaż oraz dlaczego pierwsze partie urządzenia mogą błyskawicznie zniknąć z rynku.

Tegoroczna wrześniowa konferencja w Steve Jobs Theater przejdzie do historii Apple jako symboliczny punkt zwrotny. Amerykański gigant po raz pierwszy w swojej historii wszedł na rynek składanych urządzeń mobilnych, pokazując światu model iPhone Duo. Premiera zbiegła się z oficjalnym rozpoczęciem kadencji Johna Ternusa, który z dniem 1 września zastąpił Tima Cooka na stanowisku dyrektora generalnego koncernu.
Przejście na elastyczne panele wiąże się jednak z bezprecedensowym wydatkiem. O ile w Stanach Zjednoczonych podstawowy wariant wyceniono na 1 999 dolarów, o tyle w Polsce nabywcy zderzą się z psychologiczną barierą 10 000 złotych.
Krajowe stawki za model iPhone Duo odzwierciedlają bezpośredni przelicznik walutowy powiększony o europejskie opłaty celne oraz 23-procentowy podatek VAT. Za poszczególne warianty pamięci przyjdzie zapłacić:
Kwota rzędu 15 999 zł pozwala obecnie na zakup profesjonalnej stacji roboczej lub kilkuletniego auta miejskiego. Producent utrzymał agresywny skok cenowy między pułapami pojemności – dopłata do kolejnego szczebla wynosi od 1 000 zł do aż 3 000 zł w przypadku topowej konfiguracji.
Sprawdź koniecznie: Tyle wydasz na nowego iPhone’a 18 Pro i Max. Ceny znów idą w górę
Pod względem inżynieryjnym iPhone Duo jest konstrukcją hybrydową. Złożone urządzenie zachowuje poręczność klasycznego telefonu dzięki zewnętrznemu panelowi OLED o przekątnej 5,4 cala. Po otwarciu konstrukcji użytkownik otrzymuje natomiast do dyspozycji przestrzeń roboczą o przekątnej 7,6 cala Super Retina XDR.
Za stabilną pracę systemu iOS 27 odpowiada procesor Apple A20 Pro wyprodukowany w litografii 2 nm oraz autorski modem C2. Urządzenie zoptymalizowano pod kątem zaawansowanego multitaskingu – duży ekran wewnętrzny pozwala na jednoczesną obsługę kilku aktywnych okien roboczych.
Z perspektywy rynkowej tak wyśrubowany cennik nie wynika wyłącznie z marży amerykańskiej korporacji, lecz z gwałtownego wzrostu kosztów w łańcuchu dostaw. Z danych rynkowych wynika, że koszty komponentów bazowych wzrosły o 38% w porównaniu do standardowych konstrukcji z linii Pro.
Głównym czynnikiem jest globalna rozbudowa infrastruktury sztucznej inteligencji. Centra danych masowo wykupują zaawansowane kości pamięci masowej i operacyjnej, drenując rynek konsumencki. Zmusza to producentów elektroniki do płacenia znacznie wyższych stawek za podzespoły niezbędne do obsługi ekosystemu Apple Intelligence.
Nowy dyrektor generalny staje przed wymagającym sprawdzianem rynkowym. Steve Jobs zbudował kult marki, Tim Cook powiększył wycenę koncernu z 347 miliardów do 4,8 biliona dolarów, a rolą Ternusa jest utrzymanie wysokiej zyskowności w warunkach drożejącej technologii i zaciętej walki na polu sztucznej inteligencji.
Z punktu widzenia konsumenta zakup modelu iPhone Duo w premierowej cenie wymaga chłodnej kalkulacji. Urządzenia otwierające nową kategorię produktową są z reguły obarczone ryzykiem tzw. chorób wieku dziecięcego oraz szybszą utratą wartości, dlatego maksymalne wykorzystanie dostępnych premii finansowych i zniżek jest w tym wypadku najrozsądniejszą strategią.
Nie przegap: Apple podnosi ceny o 500 zł: Droższy iPhone 17 i starsze modele!
Wydatek rzędu 10 000–16 000 zł to potężne obciążenie dla domowego budżetu, dlatego zakup za pełną kwotę w gotówce jest rozwiązaniem najmniej ekonomicznym. Istnieje kilka sprawdzonych sposobów, które pozwalają realnie ściąć ostateczny koszt sprzętu:
Oficjalne źródło informacji: Rzeczpospolita