Złoto przekroczyło wartość 4600 dolarów za uncję. Zdaniem Michała Teklińskiego, eksperta Goldsaver i Goldenmark, wzrost jego wartości nie jest chwilowym impulsem.

Choć mamy dopiero styczeń, to rok 2026 już zdążył zapisać się w historii z uwagi na cenę, jaką osiągnęło złoto. W poniedziałek 12 stycznia ustanowiła ona nowy rekord wszechczasów, przekraczając 4600 dolarów za uncję. Według Michała Teklińskiego, który jest ekspertem Goldsaver i Goldenmark, to kolejny sygnał tego, że rynek metali szlachetnych wciąż reaguje na poważne czynniki makro i geopolityczne.
Jego zdaniem pierwszym z czynników, który wpłynął na wzrost wartości złota jest ryzyko zarzutów karnych wobec prezesa Fed Jerome’a Powella. Spadek wartości dolara związany z nimi przyczynił się do zwiększonego popytu na złoto, wplywając również na jego cenę. Nie bez znaczenia jest w tym kontekście również eskalacja napięcia pomiędzy USA i Iranem oraz oczekiwania dotyczące luzowania polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych.
„Trzecim, choć często niedocenianym czynnikiem są taryfy i bariery handlowe nałożone na kraje BRICS, które dodają globalnej niepewności i mogą spowalniać wzrosty gospodarcze, jednocześnie zwiększając popyt na aktywa stabilne. W takim środowisku złoto często działa jak bezpieczna przystań, łącząc ochronę kapitału z potencjałem wzrostowym” – mówi Michał Tekliński, ekspert Goldsaver i Goldenmark.
Według eksperta rosnąca wartość złota jest więc efektem kumulacji czynników ryzyka geopolitycznego, politycznego i makroekonomicznego, które obecnie dominują na rynkach światowych.
1040 zł
Osoby nieposiadające konta osobistego Alior Banku, walutowego, Karty Kibica od przynajmniej 3 lat.
3 lata
800 zł +240 zł
Łatwy