Początek roku 2026 nie rozpieszcza oszczędzających. Po miesiącach wysokich stawek banki nieco przykręciły kurek z oprocentowaniem i dziś każda oferta na poziomie 6% wygląda jak perełka. W gąszczu promocji, warunków i haczyków łatwo się zgubić, dlatego sprawdziliśmy, gdzie pieniądz wciąż pracuje najlepiej. Oto trzy konta oszczędnościowe, na które warto zwrócić uwagę.

Jeszcze rok temu banki ścigały się na procenty, a hasła w stylu „7% na koncie oszczędnościowym” nikogo specjalnie nie dziwiły. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Seria obniżek stóp procentowych zrobiła swoje – pieniądz przestał być bardzo drogi, więc instytucje finansowe nie muszą już płacić klientom tak hojnie za to, że trzymają u nich oszczędności.
Gdy stopy spadają, kurczy się też przestrzeń na agresywne promocje. Banki wolą ostrożnie dozować atrakcyjne stawki, często tylko na krótki czas i dla wybranej grupy klientów. Dlatego też oferty na poziomie 6% nie są już standardem. Możemy je spotkać tylko w kilku wybranych bankach i pod ściśle określonymi warunkami. Zwykle również z limitem kwoty. Dlatego dziś każde konto, które daje „szóstkę z przodu”, zasługuje na szczególną uwagę.
Skoro już wiemy, dlaczego banki nie rozdają dziś wysokich procentów na prawo i lewo, czas przejść do konkretów. Przejrzeliśmy aktualne promocje, sprawdziliśmy stawki, limity oraz warunki, które trzeba spełnić, żeby faktycznie zobaczyć 6% na koncie. Dzięki temu wyłoniliśmy trzy oferty, które w styczniu 2026 wyróżniają się na tle konkurencji i pozwalają wycisnąć z oszczędności maksimum, mimo spadających stóp.
VeloBank w styczniu 2026 oferuje aż 6,5% w skali roku, co przy obecnych realiach brzmi niemal jak powrót do „starych, dobrych czasów”. Tyle że ta stawka obowiązuje tylko do 50 tys. zł i wyłącznie dla nowych środków, a do tego trzeba wykazać się minimalną aktywnością na koncie osobistym – kilka płatności kartą lub Blikiem w miesiącu to absolutne minimum.
Dla obecnych klientów oprocentowanie spada do 5%, ale nadal obejmuje nawet 400 tys. zł, co czyni tę ofertę jedną z najciekawszych dla osób trzymających większą gotówkę. Promocja trwa 3 miesiące, odsetki są kapitalizowane co miesiąc, a samo konto oszczędnościowe jest darmowe. Trzeba jednak pamiętać o limitach wypłat i przelewów zewnętrznych – jedna darmowa operacja w miesiącu, każda kolejna kosztuje. To klasyczny przykład oferty, która jest bardzo atrakcyjna na start, ale wymagająca uważnego czytania regulaminu.
Załóż konto oszczędnościowe w VeloBanku!
Citi nie próbuje bić rekordów, ale daje coś, co w obecnych czasach jest równie cenne: stabilne 6% na cztery miesiące i to aż do 100 tys. zł. To propozycja dla tych, którzy nie boją się spełniać warunków i traktują konto oszczędnościowe jak element szerszego „układania się” z bankiem.
Żeby utrzymać promocyjne oprocentowanie, trzeba zapewnić regularne wpływy na konto osobiste, wykonać kilka płatności kartą i pilnować miesięcznej aktywności. W zamian Citi dorzuca nie tylko wysoką stawkę na oszczędnościach, ale też premie za otwarcie konta i wpływ wynagrodzenia. To oferta bardziej „pakietowa”. Trochę więcej formalności, za to sensowny zysk dla osób, które i tak planują przenieść swoje codzienne finanse do nowego banku.
Załóż konto oszczędnościowe w Banku Citi Handlowy!
Alior celuje przede wszystkim w osoby, które od dawna nie miały z nim nic wspólnego. Jeśli przez ostatnie trzy lata nie posiadałeś tam konta, możesz zgarnąć 6% w skali roku przez cztery miesiące, choć z niższym limitem: do 30 tys. zł. To propozycja raczej na „rozgrzewkę” dla świeżych oszczędności niż na parkowanie naprawdę dużych kwot.
Warunek? Trzeba korzystać z konta jak z normalnego rachunku do życia: co miesiąc wykonać płatności kartą lub Blikiem na minimum 500 zł. Jeśli aktywność spadnie, oprocentowanie momentalnie leci w dół do 1%. Do tego promocja dostępna jest tylko przy zakładaniu konta przez aplikację i po wyrażeniu zgód marketingowych. Mimo tych ograniczeń Alior pozostaje jedną z niewielu opcji, gdzie 6% jest jeszcze w zasięgu ręki, szczególnie dla osób zaczynających przygodę z oszczędzaniem.
Załóż konto oszczędnościowe w AliorBanku!
Gdy banki coraz ostrożniej rozdają wysokie procenty, nie wystarczy już spojrzeć tylko na nagłówek z atrakcyjną stawką. Równie ważny jest limit kwoty, bo 6% do 30 tys. zł to zupełnie inna gra niż 5-6% obejmujące kilkaset tysięcy. Znaczenie ma też czas trwania promocji. Kilka tygodni potrafi minąć szybciej, niż zdążysz przelać środki i faktycznie skorzystać z najlepszych warunków.
Kolejnym ważnym elementem są warunki aktywności. Liczba płatności kartą, wymagane wpływy na konto, korzystanie z aplikacji czy zgody marketingowe to dziś standard w niemal każdej atrakcyjnej ofercie. Wystarczy jedno niedopatrzenie, by promocyjne oprocentowanie zniknęło, a na jego miejsce wskoczyła stawka, która z „okazją” nie ma już wiele wspólnego.
I wreszcie kwestia „nowych środków”, która potrafi zaskoczyć nawet doświadczonych oszczędzających. Banki liczą je względem konkretnej daty, więc przeniesienie pieniędzy z jednego własnego konta na drugie nie zawsze oznacza, że zostaną uznane za nowe. W 2026 roku wygrywają nie tylko ci, którzy znajdą najwyższy procent w reklamie, ale przede wszystkim ci, którzy potrafią go realnie utrzymać i wycisnąć z promocji maksimum.
6% – w promocji
1,2% – poza promocją
6%
do 100 000 zł
4 miesiące
miesięczna
z kontem osobistym