zgarnijpremie.pl » Wiadomości » Średnia krajowa rośnie, ale portfele tego nie czują. Ubyło 50 tysięcy etatów

Średnia krajowa rośnie, ale portfele tego nie czują. Ubyło 50 tysięcy etatów

20 października 2026 Komentarze ok. 7 minut czytania Oceń!
Oceń:
Klaudia Spurgiasz
Redaktorka portalu Zgarnijpremie.pl. Absolwentka komunikacji wizerunkowej (branding) …
[email protected]

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw we wrześniu 2026 roku wzrosło do 9266,48 zł brutto (ok. 6640 zł na rękę), jednak po uwzględnieniu skoku inflacji do 4,1% realna siła nabywcza naszych pensji urosła zaledwie o 1,73% – to najgorszy wynik od ponad trzech lat. Równocześnie z krajowego rynku pracy systematycznie znikają miejsca pracy: od początku roku polskie firmy zlikwidowały łącznie prawie 50 tysięcy etatów.

średnia krajowa
Źródło zdjęcia: Shutterstock / Realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wyhamował we wrześniu do poziomu 1,73 procent.

W skrócie:

  • Przeciętna płaca w średnich i dużych firmach wyniosła we wrześniu 9266,48 zł brutto, co na standardowej umowie o pracę daje około 6640 zł netto.
  • Nominalny wzrost o 5,9% rok do roku okazał się niższy od prognoz, a po odliczeniu inflacji (4,1%) realna dynamika płac wyhamowała do zaledwie 1,73% – najniższego poziomu od sierpnia 2023 roku.
  • Liczba etatów w sektorze przedsiębiorstw spadła we wrześniu o kolejne 7,4 tys., powiększając łączny tegoroczny ubytek miejsc pracy do 49,9 tys.
  • Najwyższe przeciętne pensje odnotowano w sektorze technologicznym (ponad 15,3 tys. zł brutto), podczas gdy w tradycyjnych gałęziach gospodarki presja płacowa wyraźnie gaśnie.

Chcesz być na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami?

dodaj zgarnijpremie.pl do preferowanych źródeł w Google

Obserwuj

Średnia krajowa 9266 zł brutto: ile to jest na rękę i kogo naprawdę dotyczy?

Główny Urząd Statystyczny podał najnowsze dane o zarobkach w sektorze przedsiębiorstw. We wrześniu 2026 roku przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wyniosło 9266,48 zł. Oznacza to nominalny wzrost o 5,9% w ujęciu rocznym oraz minimalne odbicie o 0,1% w stosunku do sierpnia.

Dla pracownika zatrudnionego na standardowej umowie o pracę (powyżej 26. roku życia, pracującego w miejscu zamieszkania, bez uczestnictwa w PPK) oznacza to wypłatę netto na poziomie około 6640 zł. Ze statystycznej kwoty brutto potrącane jest bowiem ponad 2620 zł na składki ZUS (emerytalna, rentowa, chorobowa, zdrowotna) oraz zaliczkę na podatek dochodowy.

Należy jednak pamiętać o kluczowym ograniczeniu tej statystyki: dane te obejmują wyłącznie podmioty gospodarcze zatrudniające powyżej 9 osób. W zestawieniu GUS nie ma:

  • pracowników mikroprzedsiębiorstw i małych firm usługowych (zatrudniających do 9 pracowników),
  • całej sfery budżetowej (nauczycieli, urzędników, personelu medycznego, służb mundurowych),
  • osób pracujących na umowach-zleceniach i umowach o dzieło,
  • osób samozatrudnionych prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.

W praktyce wskaźnik ten odzwierciedla sytuację niespełna 40% wszystkich pracujących w Polsce. Bardziej miarodajnym wskaźnikiem jest publikowana przez GUS z opóźnieniem mediana wynagrodzeń, która pokazuje poziom zarobków dzielący pracujących dokładnie na pół. W kwietniu 2026 roku wyniosła ona 7695 zł brutto (ok. 5580 zł netto) – była więc aż o ponad 23% niższa niż ówczesna średnia krajowa, zawyżana przez pensje kadry zarządzającej i wyspecjalizowanych ekspertów.

Sprawdź: GUS podaje dane o inflacji. Potwierdzenie wrześniowej wartości

Inflacja pożera podwyżki. Realny wzrost płac najsłabszy od ponad trzech lat

Choć na paskach wynagrodzeń pojawia się więcej pieniędzy niż rok temu, ich faktyczna siła nabywcza w sklepach rośnie w znikomym tempie. Powodem jest ponowne przyspieszenie dynamiki cenowej. Wrześniowy odczyt inflacji konsumenckiej (CPI) podskoczył do 4,1% w ujęciu rocznym.

Zestawienie nominalnego wzrostu płac (5,9%) ze wskaźnikiem inflacji pokazuje, że realne wynagrodzenia w Polsce urosły we wrześniu zaledwie o 1,73%.

To najsłabszy wynik od ponad trzech lat. Ostatni raz z tak niską dynamiką realnych zarobków mieliśmy do czynienia w sierpniu 2023 roku, kiedy wzrost wynosił 1,67%. Oznacza to, że okres dynamicznej odbudowy siły nabywczej naszych portfeli, obserwowany na początku roku, wyraźnie dobiegł końca. Dzisiejsze podwyżki niemal w całości są konsumowane przez wyższe rachunki za energię, drożejące usługi i wydatki bieżące.

Prawie 50 tysięcy etatów mniej od początku roku. Co dzieje się z rynkiem pracy?

Równolegle z wyhamowaniem dynamiki płac postępuje ochłodzenie po stronie popytu na pracę. Z raportu GUS wynika, że we wrześniu 2026 roku przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6360,4 tys. etatów.

Względem sierpnia ubyło kolejne 7,4 tys. miejsc pracy na pełen etat (po spadku o 11,1 tys. w sierpniu). Bilans od stycznia do września 2026 roku jest alarmujący: z polskich średnich i dużych przedsiębiorstw zniknęło już łącznie 49,9 tys. etatów. W ujęciu rocznym poziom zatrudnienia jest niższy o 0,8%.

Firmy nie prowadzą wprawdzie gwałtownych zwolnień grupowych na masową skalę, ale stosują strategię naturalnej redukcji etatów. W praktyce oznacza to zamrażanie nowych rekrutacji, wstrzymywanie zastępstw za pracowników odchodzących na emerytury lub zmieniających branżę, a także ostrożność w przedłużaniu umów terminowych w obliczu wysokich kosztów operacyjnych.

Kto zarabia najwięcej, a kto najmniej? Przepaść w sektorach

Szczegółowe dane GUS według Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD) obnażają głębokie rozwarstwienie polskiego rynku pracy. Różnica między najlepiej a najsłabiej opłacanymi sektorami przekracza dwukrotność.

  • Na szczycie tabeli płac niezmiennie utrzymuje się branża „Informacja i komunikacja”. We wrześniu przeciętna płaca na etacie wyniosła tam 15 347,05 zł brutto (ok. 10 700 zł netto). Wysoki wynik napędzany jest przede wszystkim przez spółki tworzące i wydające oprogramowanie.
  • Drugie miejsce zajął sektor „Działalność profesjonalna, naukowa i techniczna” (m.in. usługi prawne, doradztwo podatkowe, biura rachunkowe, architekci oraz inżynierowie), gdzie przeciętne wynagrodzenie sięgnęło 12 629,29 zł brutto (ok. 8900 zł netto).
  • Podium zamykają przedsiębiorstwa z sektora wytwarzania i zaopatrywania w energię elektryczną, gaz i parę wodną z wynikiem 12 404,18 zł brutto.

Na przeciwległym biegunie znajdują się działy związane z zakwaterowaniem i gastronomią, administrowaniem oraz handlem tradycyjnym, gdzie przeciętne pensje oscylują w okolicach pensji minimalnej i dolnych progów siatki płac.

Jak było w sierpniu: GUS podał nową średnią krajową: 9233 zł brutto to 6624 zł na rękę

Co dane GUS oznaczają dla Twojego portfela w kolejnych miesiącach?

Najnowszy odczyt GUS niesie ze sobą bezpośrednie wnioski dla każdego zatrudnionego, który planuje swoje finanse w najbliższym półroczu:

  • Po pierwsze, kurcząca się liczba etatów i słabnąca dynamika płac sygnalizują spadek siły negocjacyjnej pracowników. W warunkach, gdy firmy zredukowały 50 tys. etatów, oczekiwanie skokowych podwyżek inflacyjnych bez zmiany zakresu obowiązków czy awansu staje się trudne do wyegzekwowania. Pracodawcy koncentrują się na obronie marż i optymalizacji kosztów pracy.
  • Po drugie, wygasanie realnego wzrostu płac oznacza konieczność bardziej rygorystycznego zarządzania domowym budżetem. Skoro realne pensje rosną o niewiele ponad 1,7%, nie da się dłużej rekompensować podwyżek cen samym wzrostem podstawowego wynagrodzenia.
  • Po trzecie, statystyki pokazują rosnącą premię za specjalizację. Stabilność zatrudnienia i wysokie tempo wzrostu płac zachowują obecnie jedynie działy o wysokiej wartości dodanej (IT, technologie, zaawansowane usługi inżynieryjne i prawne), podczas gdy stanowiska odtwórcze w produkcji i tradycyjnych usługach znajdują się pod największą presją oszczędnościową.

Oficjalne źródło informacji: Główny Urząd Statystyczny (GUS) – Komunikat o przeciętnym wynagrodzeniu i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw we wrześniu 2026 r. oraz Wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r.


Sprawdź też

Czytaj więcej

Komentarze (0)