Aż 81 proc. kupujących w Polsce zapłaciło przy kasie więcej, niż wskazywała promocyjna etykieta na sklepowej półce. Kolorowe wywieszki przyciągają wzrok wielką obniżką, lecz kluczowe warunki rabatu sieci handlowe ukrywają drobnym drukiem. Wyjaśniamy, jak działają promocyjne mechanizmy w marketach oraz co dokładnie mówi prawo, gdy kasa naliczy wyższą kwotę.

dodaj zgarnijpremie.pl do preferowanych źródeł w Google
Wielki, czerwony napis z obniżką przyciąga wzrok z odległości kilku metrów, jednak finał zakupów potrafi niemile zaskoczyć. Z najnowszego badania UCE Research zrealizowanego dla Shopfully Poland wynika, że aż 81,1 proc. ankietowanych konsumentów w Polsce doświadczyło rozbieżności między ceną na półce a kwotą na paragonie.
Wielu kupujących zakłada w pośpiechu, że widoczna na wywieszce kwota dotyczy pojedynczego produktu bez żadnych dodatkowych wymagań. Tymczasem sieci handlowe coraz częściej konstruują oferty wielopoziomowe, w których niska cena jest obwarowana szeregiem drobnych zastrzeżeń.
Skala akcji promocyjnych w dyskontach i supermarketach dynamicznie rośnie. Z analizy UCE Research, Hiper-Com Poland oraz Grupy Blix wynika, że w pierwszym półroczu 2026 roku w gazetkach handlowych znalazło się niemal 43 tysiące promocji więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej (wzrost o 6,9 proc.).
Większa podaż ofert nie oznacza jednak automatycznie prostszych oszczędności. Wręcz przeciwnie – współczesna cenówka stała się skomplikowaną tablicą informacyjną. Obok wyeksponowanej wielką czcionką ceny promocyjnej znajdują się:
Gdy wzrok rejestruje wyłącznie najniższą, wytłuszczoną liczbę, mózg pomija dopisek o konieczności zakupu dwóch sztuk czy aktywacji kuponu. Przy kasie system nalicza wówczas stawkę podstawową, a rachunek okazuje się wyższy o kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych.
Sprawdź też: Ceny w Polsce znowu idą w górę. Sprawdź, co podrożało w lipcu i jak uchronić portfel przed inflacją 3%
Wbrew częstym tłumaczeniom personelu, błąd systemu informatycznego czy opóźnienie w wymianie papierowej cenówki nie obciążają klienta. Polskie przepisy bardzo precyzyjnie regulują kwestię rozbieżności cenowych w punktach sprzedaży.
Kluczowy jest tutaj art. 5 ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług. Zgodnie z jego brzmieniem, w przypadku rozbieżności lub wątpliwości co do ceny za towar lub usługę, konsument ma prawo do żądania sprzedaży towaru lub usługi po cenie dla niego najkorzystniejszej.
W praktyce oznacza to, że jeśli przy produkcie widniała błędna, niższa cena (nawet wynikająca z pomyłki pracownika), sprzedawca nie może jednostronnie odmówić sprzedaży po tej stawce, powołując się na „cenę w systemie”.
Wychwycenie błędu przed dokonaniem płatności oszczędza najwięcej czasu. Warto wyrobić w sobie nawyk obserwowania wyświetlacza kasy samoobsługowej lub tradycyjnej podczas skanowania kolejnych artykułów.
Jeśli po zeskanowaniu produktu cena nie spadła do poziomu z półki:
W sytuacjach spornych, gdy kierownictwo placówki odmawia uznania ceny z półki, konsument może skierować sprawę do właściwego terytorialnie Miejskiego lub Powiatowego Rzecznika Konsumentów bądź zgłosić nieprawidłowość do Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej, która regularnie kontroluje rzetelność uwidaczniania cen w sklepach wielkopowierzchniowych.
Sprawdź: Te aplikacje oddają gotówkę za zakupy. Jak odzyskać do 200 zł?
W natłoku tysięcy cotygodniowych ofert łatwo ulec złudzeniu oszczędności. Kupowanie większej liczby artykułów wyłącznie z myślą o niższej cenie jednostkowej często prowadzi do marnotrawstwa żywności i realnego powiększenia wydatków domowych.
Zanim włożysz przeceniony towar do koszyka, zwróć uwagę na najniższą cenę z ostatnich 30 dni przed obniżką. To ona stanowi obiektywny punkt odniesienia. Zdarza się bowiem, że przekreślona „cena regularna” została sztucznie podniesiona tuż przed wprowadzeniem rabatu, a faktyczna korzyść dla portfela jest znikoma. Rzetelne porównanie etykiety z paragonem przed wyjściem ze sklepu to najprostsza tarcza chroniąca domowy budżet przed ukrytymi kosztami zakupów.
Oficjalne źródło informacji: Ustawa z dnia 9 maja 2014 r. o informowaniu o cenach towarów i usług (Dz.U. z 2014 r. poz. 915 z późn. zm.) oraz raport UCE Research, Hiper-Com Poland i Grupy Blix.