zgarnijpremie.pl » Wiadomości » Właściciele Thermomixa zapłacą więcej. Od 10 grudnia nowy cennik Cookidoo

Właściciele Thermomixa zapłacą więcej. Od 10 grudnia nowy cennik Cookidoo

6 listopada 2026 Komentarze ok. 6 minut czytania Oceń!
Oceń:
Klaudia Spurgiasz
Redaktorka portalu Zgarnijpremie.pl. Absolwentka komunikacji wizerunkowej (branding) …
[email protected]

Właścicieli wielofunkcyjnych robotów kuchennych Thermomix czeka spory wydatek przy kolejnym odnowieniu usług cyfrowych. Od 10 grudnia producent urządzenia, firma Vorwerk, oficjalnie ujednolica cennik platformy z przepisami Cookidoo do kwoty 259 zł rocznie. Dla osób, które do tej pory korzystały z preferencyjnych stawek, oznacza to podwyżkę opłaty nawet o 120 zł w skali roku.

nowy cennik Cookidoo
Źródło zdjęcia: Shutterstock / Roczny dostęp do platformy z przepisami na urządzenia Thermomix będzie kosztować 259 zł dla wszystkich posiadaczy nowszych modeli.

W skrócie:

  • Od 10 grudnia Vorwerk wprowadza jedną, sztywną stawkę za roczny abonament Cookidoo – 259 zł.
  • Największy wzrost kosztów dotknie użytkowników modeli TM6 oraz TM7, którzy dotąd płacili 139 zł lub 199 zł rocznie (skok ceny nawet o 86%).
  • Według zapowiedzi podwyżki mają ominąć użytkowników starszego modelu TM5.
  • Rezygnacja z subskrypcji nie blokuje pracy urządzenia, ale odcina dostęp do bazy ponad 90 tysięcy przepisów oraz automatycznego sterowania krok po kroku.

Ujednolicenie cennika Cookidoo od 10 grudnia. Kto zapłaci więcej?

Posiadacze popularnych robotów kuchennych Thermomix, którzy w najbliższym czasie będą przedłużać dostęp do oficjalnej bazy przepisów, zapłacą więcej. Vorwerk podjął decyzję o całkowitej likwidacji zróżnicowanych progów cenowych za subskrypcję Cookidoo. Od 10 grudnia obowiązywać będzie wyłącznie jedna kwota: 259 zł za 12 miesięcy dostępu.

Dotychczas na polskim rynku funkcjonowały równolegle trzy stawki roczne: 139 zł, 199 zł oraz 259 zł. Najniższe opłaty były zachowane głównie dla wieloletnich subskrybentów, którzy zaczęli korzystać z platformy na wcześniejszych etapach rozwoju usługi, a także dla części klientów przedłużających pakiety promocyjne. Od 10 grudnia wszyscy użytkownicy nowszych generacji sprzętu zostaną zrównani do najwyższego pułapu cenowego.

Nowe warunki obejmą użytkowników modeli Thermomix TM6 oraz wprowadzonego na rynek TM7. Zmiana dotknie każdego z nich w momencie wygaśnięcia aktualnego okresu rozliczeniowego przypadającego po 10 grudnia. Według dostępnych informacji wyjątek stanowić będą właściciele starszej generacji TM5, których cennik ma pozostać na dotychczasowym poziomie.

Sprawdź też: Blik zmienia opłaty za bankomaty od 2027 roku. Znamy nowe stawki

Ile wyniesie realna podwyżka? Wyliczenie dla modeli TM6 i TM7

Skala podwyżki zależy bezpośrednio od tego, jaką stawkę użytkownik widział na swoim rachunku w poprzednich latach.

Dla klientów, którzy weszli do ekosystemu stosunkowo niedawno i płacili 199 zł rocznie, wzrost wyniesie równe 60 zł rocznie, co oznacza podwyżkę o 30,1%.

Znacznie mocniej po kieszeni dostaną jednak długoletni użytkownicy, którzy do tej pory korzystali z „zamrożonej” stawki 139 zł rocznie. W ich przypadku roczny koszt odnowienia Cookidoo skoczy o 120 zł, co oznacza wzrost aż o 86,3%.

Warto zestawić ten wydatek z ceną samego urządzenia. Nowy model TM7 w wersji podstawowej kosztuje obecnie około 6669 zł (z podstawowym wyposażeniem i startowym dostępem do platformy). Zestaw z nakładką tnącą to koszt 6868 zł, a po dokupieniu rozszerzonej ochrony serwisowej cena przekracza 7360 zł. Z kolei poprzednik, model TM6, pozostaje tańszy o około 1000 zł. Wydatek 259 zł rocznie staje się więc stałym, corocznym abonamentem za pełną użyteczność sprzętu wartego kilka tysięcy złotych.

Dlaczego Vorwerk podnosi ceny? Sztuczna inteligencja i koszty cyfrowe

Firma Vorwerk tłumaczy ujednolicenie cennika koniecznością pokrycia rosnących nakładów na utrzymanie i rozwój infrastruktury technologicznej. W oficjalnej argumentacji pojawia się kwestia kosztów tworzenia autorskich przepisów, ich testowania oraz wielojęzycznych tłumaczeń dla użytkowników w kilkudziesięciu krajach.

Drugim kluczowym powodem ma być rozwój funkcji cyfrowych. Od września platforma Cookidoo została wzbogacona o Asystenta AI. Algorytmy sztucznej inteligencji pomagają w planowaniu menu na cały tydzień, dobieraniu przepisów na podstawie składników znajdujących się w lodówce oraz automatycznym generowaniu list zakupowych. Wdrożenie i utrzymanie zaawansowanych modeli AI wiąże się ze znacznym wzrostem kosztów serwerowych, który producent postanowił przenieść na subskrybentów.

Warto wiedzieć: Pięciokrotny wzrost opłaty w systemie kaucyjnym. Co z kaucją przy kasie?

Czy Thermomix działa bez Cookidoo? Co tracisz po rezygnacji

Gdy nadejdzie termin odnowienia subskrypcji po 10 grudnia, każdy posiadacz TM6 lub TM7 stanie przed prostym wyborem: zaakceptować stawkę 259 zł rocznie albo zrezygnować z dalszego opłacania konta.

Co w praktyce dzieje się z Thermomixem, gdy abonament wygaśnie? Urządzenie nie przestaje działać, jednak traci większość funkcji, dla których wielu klientów decyduje się na zakup:

  • Tryb manualny: robot nadal umożliwia tradycyjne gotowanie, miksowanie, podgrzewanie czy ważenie składników. Użytkownik musi jednak samodzielnie ustawiać czas, temperaturę i obroty noża.
  • Utrata gotowania z przewodnikiem: z ekranu urządzenia znika możliwość prowadzenia krok po kroku przez proces przygotowywania potrawy.
  • Brak synchronizacji: wygasają zapisane kolekcje, tygodniowe plany posiłków oraz możliwość bezprzewodowego przesyłania własnych przepisów ze smartfona bezpośrednio do pamięci urządzenia.

W praktyce rezygnacja z Cookidoo oznacza przekształcenie zaawansowanego robota cyfrowego w klasyczny blender z funkcją podgrzewania. Dlatego pomimo blisko 86-procentowego wzrostu ceny u części klientów, większość użytkowników TM6 i TM7 zapewne zdecyduje się na dopłatę.

Oficjalne źródło informacji: Komunikaty Vorwerk dotyczące cennika usług cyfrowych Cookidoo, Bankier.pl oraz dziennika „Fakt”.

Chcesz być na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami?

dodaj zgarnijpremie.pl do preferowanych źródeł w Google

Obserwuj

Czytaj więcej

Czytaj więcej

Komentarze (0)