Obniżenie podatku VAT na energię elektryczną i ciepło systemowe do 5 proc. oraz na węgiel i pellet do 8 proc. – to główne założenia poselskiego pakietu „Tanie Ogrzewanie”. Według autorów projektu przeciętne gospodarstwo domowe mogłoby zaoszczędzić od 50 do 70 zł miesięcznie, a przedsiębiorcy zyskać do 50 tys. zł rekompensaty. Sprawdziliśmy, jak te obietnice przekładają się na konkretne liczby i jakie są realne szanse na wejście zmian w życie.

Pakiet rozwiązań zaprezentowany przez Prawo i Sprawiedliwość koncentruje się na podatku od towarów i usług (VAT), który bezpośrednio wpływa na ostateczną cenę brutto na rachunkach konsumentów.
Głównym punktem projektu jest zróżnicowanie i ścięcie stawek podatku dla najważniejszych nośników energii wykorzystywanych w sezonie zimowym:
Zmiana stawki podatkowej to najszybszy mechanizm obniżenia cen dla odbiorców końcowych, ponieważ nie wymaga tworzenia skomplikowanych procedur wnioskowania o dopłaty, jak miało to miejsce w przypadku dawnych dodatków osłonowych czy węglowych. Niższa stawka pojawia się bezpośrednio na fakturze lub paragonie.
Przeczytaj też: Jak oszczędzać prąd w domu? Sposoby, które pozwolą Ci obniżyć rachunki
Autorzy projektu wskazują, że obniżka podatku przyniosłaby przeciętnej rodzinie oszczędności na poziomie 50–70 zł miesięcznie. Sprawdziliśmy, jak te kalkulacje wyglądają w praktyce w odniesieniu do rachunków i cen rynkowych.
Obecnie standardowa stawka VAT na energię i opał wynosi 23 proc. Redukcja podatku do 5 proc. oznacza spadek ceny brutto o około 14,6 proc., zakładając, że ceny netto u dostawców pozostałyby bez zmian.
W praktyce oznacza to następujące różnice w portfelu:
Jeszcze wyraźniejszą różnicę widać przy zakupie paliw stałych. Załóżmy, że tona dobrej jakości węgla kosztuje obecnie około 1 600 zł brutto (ok. 1 300 zł netto + 23 proc. VAT). Spadek stawki VAT do 8 proc. obniżyłby cenę tej samej tony do około 1 404 zł brutto. Przy zakupie 3 ton opału na cały sezon grzewczy w domowym budżecie zostałoby niemal 600 zł.
O tym warto wiedzieć: Polska w czołówce cen energii. 5 prostych nawyków, które obetną koszt
Projektodawcy przedstawili również odrębny komponent programu nazwany „Tanie Ogrzewanie 2.0”, który ma chronić sektor przedsiębiorstw przed wysokimi kosztami prowadzenia działalności w okresie zimowym.
Rozwiązanie to dedykowane jest mikroprzedsiębiorcom oraz małym i średnim firmom (MŚP). Główne założenia tej części pakietu obejmują:
Zgodnie z projektem wypłata środków nie następowałaby zaliczkowo, lecz dopiero po zakończeniu sezonu grzewczego, na podstawie udokumentowanych faktur i wykazania realnego wzrostu kosztów.
Każda obniżka podatków pośrednich, choć korzystna dla kieszeni podatnika, oznacza ubytek w dochodach państwa. Według wstępnych szacunków koszt wdrożenia pakietu „Tanie Ogrzewanie” pochłonąłby od 14 do 14,5 mld zł z budżetu państwa.
Dla odbiorców kluczowa jest jednak odpowiedź na pytanie: czy i kiedy te stawki zaczną obowiązywać?
Na ten moment mamy do czynienia wyłącznie ze wstępną inicjatywą poselską zgłoszoną przez partię opozycyjną. Aby propozycja stała się obowiązującym prawem, musi przejść pełną ścieżkę parlamentarną:
Bez poparcia obecnej większości rządzącej projekt nie ma szans na wejście w życie. Oznacza to, że konsumenci planujący swoje budżety na nadchodzącą zimę nie powinni traktować zapowiadanych ulg jako pewnego źródła oszczędności, a jedynie jako polityczny postulat podlegający debacie parlamentarnej.
Sprawdź: Z rachunku za prąd znika jedna opłata. To jednak nie oznacza obniżki
Oficjalne źródło informacji: Projekt ustawy grupy posłów klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość (pakiet „Tanie Ogrzewanie” oraz „Tanie Ogrzewanie 2.0”), wystąpienia posłów PiS z 29 października 2026 r., szacunki skutków finansowych dla budżetu opracowane przez Business Insider Polska.
dodaj zgarnijpremie.pl do preferowanych źródeł w Google