Ponad 40 milionów produktów o łącznej wartości 5,2 miliarda złotych sprzedały w ostatnim roku polskie małe i średnie firmy za pośrednictwem platformy Amazon. Teraz rodzimi producenci ruszyli z masowym zatowarowaniem magazynów przed Black Friday i szczytem przedświątecznym, prognozując skoki zamówień nawet o 450 proc. Dla kupujących w Polsce to wyraźny sygnał: na rynku pojawi się mnóstwo przecenionego asortymentu z natychmiastową wysyłką, ale żeby nie przepłacić, trzeba wiedzieć, gdzie szukać bezpośrednich ofert producentów.

dodaj zgarnijpremie.pl do preferowanych źródeł w Google
Końcówka roku to dla handlu internetowego najważniejszy moment w całym kalendarzu. Okres obejmujący Wielkie Okazje Prime, listopadowy Black Friday, Cyber Monday oraz zakupy bożonarodzeniowe potrafi przynieść firmom lwią część rocznego zysku. Z perspektywy sprzedawców kluczem do sukcesu nie jest jednak sam dzień wyprzedaży, lecz logistyka zaplanowana z wielotygodniowym wyprzedzeniem.
Największe centra logistyczne stawiają sprawę jasno: towar na listopadowe i grudniowe promocje musi znaleźć się na półkach magazynowych najpóźniej w połowie października. Producenci, którzy spóźnią się z dostawami, ryzykują utratę widoczności ofert i brak możliwości zaoferowania szybkiej dostawy, która w szczycie zakupowym decyduje o wyborze konsumenta.
Skalę tego zjawiska widać w liczbach. Rodzinna firma e-wicker24 z Podkarpacia, produkująca wyroby z wikliny, w standardowym tygodniu obsługuje około 450 zamówień. Podczas szczytu sezonu przygotowuje się na wysyłkę 1200 paczek tygodniowo, co oznacza niemal trzykrotny wzrost zapotrzebowania na surowiec i moce przerobowe. Z kolei polska marka kosmetyczna NEONAIL deklaruje, że w najgorętszych dniach wyprzedażowych notuje sprzedaż wyższą o 300–450 proc. niż w zwykłym tygodniu, przez co zapasy towaru w magazynach platformy muszą zabezpieczać popyt aż do końca stycznia kolejnego roku.
Przeczytaj też: Ruszyły Black Weeks w x-komie. Powerbank za 49 zł i tańsze AirPods 4
Z danych opublikowanych przez Amazon wynika, że polskie małe i średnie przedsiębiorstwa sprzedały w 2025 roku ponad 40 milionów produktów o łącznej wartości przekraczającej 5,2 miliarda złotych. Co ciekawe, dla wielu z nich obecność na globalnej platformie stała się głównym motorem eksportu.
Wśród liderów wzrostu znajdują się marki, które wielu polskich klientów kojarzy z tradycyjnych sklepów stacjonarnych lub rodzimych marketów budowlanych:
Dla polskich konsumentów ten trend oznacza jedno: rodzimi wytwórcy osiągnęli skalę operacyjną, która pozwala im konkurować ceną i wolumenem z największymi międzynarodowymi brandami.
Od października 2024 roku na Amazon.pl działa dedykowana sekcja „Polskie Marki”. To specjalna przestrzeń, która gromadzi już ponad 1,2 tysiąca rodzimych producentów. Zakupy w tej strefie łączą dwie istotne korzyści: wspieranie polskiego kapitału oraz korzystanie ze standardów obsługi dużej platformy, w tym bezpłatnej i szybkiej dostawy w ramach subskrypcji Prime.
W strefie można znaleźć produkty podzielone na konkretne kategorie: dom i kuchnia, uroda, sport, dziecko, moda czy warsztat. Kupowanie bezpośrednio ze strefy producenckiej eliminuje marże nakładane przez pośredników hurtowych, co podczas dużych akcji rabatowych pozwala upolować sprzęt w cenach niedostępnych w standardowych sieciach handlowych.
Przed zakupem warto jednak sprawdzić, czy wybrany produkt jest oznaczony jako „Wysyłka przez Amazon” czy „Wysyłka przez sprzedawcę”. Opcja pierwsza gwarantuje, że towar znajduje się już w magazynie w Polsce, co ma kluczowe znaczenie w listopadzie i grudniu, gdy firmy kurierskie mierzą się z opóźnieniami.
Warto wiedzieć: Planujesz kupić iPhone’a w Black Friday? Na ten model rabatu nie będzie
Wielomilionowe zapasy zgromadzone przez polskich producentów to dobra wiadomość dla kupujących, ale wymaga zachowania czujności. Ogromna konkurencja między sprzedawcami sprawi, że podczas tegorocznego Black Friday zobaczymy agresywne obniżki, jednak nie każda przekreślona cena będzie rzeczywistą okazją.
Jak podejść do zakupów z korzyścią dla domowego budżetu:
Ogromna podaż towaru od rodzimych firm w połączeniu z ich walką o widoczność w Europie stwarza w tym roku wyjątkowo dogodne warunki dla łowców okazji. Kluczem pozostaje chłodna kalkulacja i sprawdzanie, czy kupujemy produkt dlatego, że jest nam potrzebny, czy wyłącznie ze względu na jaskrawą etykietę wyprzedaży.
Sprawdź: Pułapka celna na Black Friday. Za zwrot nietrafionych ubrań zapłacisz podwójnie
Oficjalne źródło informacji: Dane platformy Amazon dotyczące wyników sprzedaży polskich małych i średnich przedsiębiorstw za 2025 i 2026 rok, informacje o strefie „Polskie Marki” oraz oficjalne komunikaty przedstawicieli marek NEONAIL (Cosmo Group), e-wicker24, NEO TOOLS i ZIPRO.