Czeka nas największa od lat reforma w zasadach ustalania pensji i premiowania pracowników w polskich przedsiębiorstwach. Jeśli do tej pory Twój przełożony wyznaczał „premię uznaniową” według własnego widzimisię, nowe unijne przepisy szybko ukrócą ten proceder. Prześwietlamy nadchodzące regulacje i sprawdzamy, jak przełożą się one na stan Twojego domowego portfela.
Źródło zdjęcia: Shutterstock / Nowe przepisy o przejrzystości wynagrodzeń nakazują wliczanie do porównań płac nie tylko pensji zasadniczej, ale też premii, bonów i aut służbowych.
W skrócie:
Wszystko trafi do wyceny: Do oficjalnego wynagrodzenia wliczone zostaną nie tylko pensja zasadnicza, ale też służbowy samochód, karnety sportowe czy pakiety medyczne.
Koniec z uznaniowością: Szef nie będzie mógł przyznać różnej wysokości bonusu bez obiektywnych i mierzalnych uzasadnień na piśmie.
Ciężar dowodu na pracodawcy: Jeśli zarabiasz mniej niż osoba na podobnym stanowisku, to firma przed sądem będzie musiała udowodnić brak dyskryminacji.
Wyłączone świadczenia: ZUS-owskie zasiłki, wypłaty z ZFŚS oraz ekwiwalenty za pracę zdalną pozostaną poza oficjalnym raportem płacowym.
Co dokładnie wliczy szef do Twojej nowej pensji?
Idą gigantyczne zmiany w firmowych siatkach płac. Pracodawcy (w pierwszej kolejności firmy zatrudniające powyżej 250 pracowników) nie będą mogli ograniczyć się jedynie do zestawienia podstawowych stawek zapisanych w umowach.
Aby dokładnie obliczyć lukę płacową między kobietami a mężczyznami, pod lupę trafi absolutnie wszystko. Do całkowitego wynagrodzenia wliczone zostaną:
Wynagrodzenie zasadnicze (stawka godzinowa lub miesięczna),
Wszystkie premie i nagrody (w tym bonusy roczne, uznaniowe i świąteczne),
Dodatki pracownicze (stażowe, funkcyjne, zadaniowe oraz za pracę w warunkach szkodliwych),
Prowizje ze sprzedaży oraz płatności za nadgodziny, pracę w nocy czy w dni wolne,
Wynagrodzenie chorobowe wypłacane przez pracodawcę za pierwsze 33 dni niezdolności do pracy,
Prywatne użytkowanie auta służbowego oraz wszelkie odprawy wypłacane przy rozstaniu z firmą.
Problem pojawi się przy wycenie świadczeń, które nie mają sztywnej ceny – takich jak nielimitowane karty paliwowe czy flota aut o różnej wartości. Firmy będą musiały stworzyć jednolite i sztywne przeliczniki dla każdego z tych dodatków.
Ekwiwalenty za pracę zdalną (np. zwrot za prąd i internet),
Zasiłki wypłacane bezpośrednio przez ZUS (np. macierzyński, opiekuńczy, chorobowy od 34. dnia),
Wpłaty na programy emerytalne, w tym Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK).
Szukasz sprawnego konta bankowego, na które najkorzystniej wpłynie Twoja miesięczna pensja i premia? Sprawdź nasz najnowszy Ranking Kont Osobistych i zobacz, które banki płacą nawet po kilkaset złotych premii za sam fakt przesyłania wynagrodzenia!
Koniec z uznaniowymi premiami „za ładne oczy”
Nowe przepisy uderzą w dotychczasową praktykę przyznawania tzw. premii uznaniowych. Do tej pory szefowie chętnie korzystali z art. 105 Kodeksu pracy, przyznając nagrody według własnego uznania.
Po wejściu w życie dyrektywy każda premia będzie musiała mieć jasne uzasadnienie. Z racji tego, że wysokość premii trafi do ogólnego raportu płacowego, pracodawca nie zasłoni się tajemnicą handlową ani decyzją zarządu. Jeżeli za kwotą na pasku nie stoją twarde wskaźniki i osiągnięcia, firma narazi się na zarzut dyskryminacji płacowej.
To pracodawca gęsto wytłumaczy się w sądzie z różnic w płacach
Najważniejszym orężem dla pracowników staje się odwrócenie ciężaru dowodu. Jeśli pracownik podejrzewa, że zarabia mniej od osoby na równorzędnym stanowisku i zgłosi sprawę do sądu, nie musi przedstawiać dowodów na dyskryminację.
To na pracodawcy spocznie prawny obowiązek udowodnienia, że różnice w wypłatach wynikają wyłącznie z obiektywnych, przejrzystych i neutralnych pod względem płci kryteriów. Brak precyzyjnej dokumentacji stanowiskowej będzie dla firmy oznaczał niemal pewną przegraną.
Oficjalne źródło informacji: Unijna Dyrektywa w sprawie przejrzystości wynagrodzeń (2023/970) oraz zapisy polskiego Kodeksu pracy.