W mediach społecznościowych ruszyła kolejna zorganizowana fala cyberataków wycelowana w portfele kierowców. Przestępcy podszywają się pod największe sieci stacji – w tym Orlen – oferując rzekome vouchery, zniżki na litrze benzyny czy darmowe myjnie. Eksperci z zespołu CERT Polska ostrzegają: kliknięcie w spreparowaną reklamę i wpisanie danych karty nie daje ani grosza rabatu, lecz otwiera złodziejom drogę do całkowitego wyczyszczenia rachunku bankowego.

dodaj zgarnijpremie.pl do preferowanych źródeł w Google
Koszty tankowania to jeden z najbardziej obciążających punktów w comiesięcznym budżecie polskich gospodarstw domowych. Doskonale wiedzą o tym internetowi oszuści, którzy regularnie dopasowują scenariusze swoich ataków do aktualnych nastrojów konsumentów. Gdy ceny na pylonach rosną, naturalnym odruchem kierowców staje się poszukiwanie tańszego paliwa. Zamiast realnych oszczędności, można jednak w kilka minut stracić zawartość całego konta bankowego.
Przestępcy opierają swój atak na płatnych kampaniach reklamowych w mediach społecznościowych – przede wszystkim na Facebooku oraz Instagramie. Wykorzystują profesjonalnie przygotowane grafiki z logotypami zaufanych marek, najczęściej sieci Orlen oraz wybranych banków, aby zredukować poziom czujności odbiorcy.
Reklama kusi pakietem zniżek: obiecuje wysokie rabaty na litrze każdego paliwa, tańsze pakiety myjni czy tańsze zakupy w stacyjnych sklepach. Po kliknięciu w link użytkownik nie trafia jednak do oficjalnego serwisu koncernu, lecz na spreparowaną, łudząco podobną stronę internetową.
Tam pojawia się formularz rzekomej „rejestracji w programie rabatowym”. Aby aktywować zniżkę, witryna wymusza podanie:
Wpisanie tych informacji nie uruchamia żadnego rabatu. Przekazuje natomiast komplet kluczy do naszych pieniędzy bezpośrednio do bazy cyberprzestępców.
Sprawdź: Jest podpis prezydenta. Nawet 1160 zł zysku na paliwie, ale jest warunek
Głównym orężem obronnym konsumenta powinna być chłodna kalkulacja matematyczna. Marże detaliczne na stacjach paliw są ograniczone, a oficjalne programy lojalnościowe największych sieci działają według ściśle określonych, powtarzalnych reguł.
W legalnych programach (np. Orlen Vitay, Circle K Extra, Shell ClubSmart czy Moya miks):
Tymczasem w fałszywych reklamach oszuści obiecują bony o wartości kilkuset złotych, karty paliwowe z dofinansowaniem 50% czy paliwo tańsze o połowę bez żadnych limitów. W realiach rynkowych nikt nie dopłaca kierowcom do paliwa setek złotych za samo wypełnienie ankiety w internecie. Każda oferta, która obiecuje rabaty przekraczające rynkowe standardy, powinna być traktowana jako próba wyłudzenia.
Pozyskanie pełnych danych karty płatniczej (numer, data, CVV) pozwala przestępcom na natychmiastowe obciążenie rachunku bez konieczności bezpośredniego logowania się do bankowości elektronicznej ofiary.
Dane te wykorzystywane są do:
W wielu przypadkach ofiara otrzymuje jeszcze powiadomienie SMS lub autoryzację w aplikacji bankowej. Oszukańcza witryna informuje, że to „potwierdzenie weryfikacji tożsamości za 1 zł”. W rzeczywistości w tym samym momencie użytkownik akceptuje zdefiniowanie karty w nowym cyfrowym portfelu lub zatwierdza transakcję opiewającą na setki lub tysiące złotych.
Nie przegap: Orlen mocno obniża ceny paliw w hurcie. Na baku zaoszczędzisz do kilkunastu złotych
W sytuacji, gdy dane karty zostały już wprowadzone na podejrzanej stronie, decydujące znaczenie mają pierwsze minuty:
Każdy przypadek fałszywej strony podszywającej się pod stację paliw lub instytucję finansową warto zgłosić odpowiednim służbom. Dzięki temu domena może szybko trafić na ogólnokrajową listę ostrzeżeń i zostać zablokowana przez polskich operatorów telekomunikacyjnych.
Zgłoszenia można dokonać na kilka sposobów:
Rzetelnych informacji o jakichkolwiek promocjach na paliwo należy szukać wyłącznie na oficjalnych portalach koncernów (orlen.pl) oraz w ich zweryfikowanych aplikacjach pobranych bezpośrednio ze sklepów Google Play i App Store.
Przeczytaj: Tańsze tankowanie na Shell, Circle K, BP i Orlenie. Znamy zasady i limity nowych akcji
Oficjalne źródło informacji: Ostrzeżenie CERT, Interia Biznes