zgarnijpremie.pl » Wiadomości » Biedronka, Lidl czy Dino? Kto naprawdę zarabia na Twoich zakupach

Biedronka, Lidl czy Dino? Kto naprawdę zarabia na Twoich zakupach

23 września 2026 Komentarze ok. 10 minut czytania Oceń!
Oceń:
Klaudia Spurgiasz
Redaktorka portalu Zgarnijpremie.pl. Absolwentka komunikacji wizerunkowej (branding) …
[email protected]

Przekonanie, że niemal cały handel spożywczy w Polsce kontrolują zagraniczne koncerny, które nie zostawiają w kraju ani grosza podatku, to jeden z najchętniej powtarzanych mitów przy sklepowych półkach. Rzeczywistość okazuje się znacznie bardziej złożona: choć kapitał większości liderów rynku rzeczywiście pochodzi z Portugalii, Niemiec czy Francji, to oficjalne dane Ministerstwa Finansów pokazują zupełnie inny obraz zysków, podatków CIT i zatrudnienia, niż sądzi wielu klientów.

Źródło zdjęcia: Shutterstock / Z każdych 100 zł wydanych w markecie nawet 95 zł zostaje w polskiej gospodarce w postaci podatków, wynagrodzeń i rozliczeń z lokalnymi dostawcami.

W skrócie:

  • Wśród liderów detalicznych w Polsce dominują podmioty z kapitałem portugalskim (Biedronka), niemieckim (Lidl, Kaufland) i francuskim (Carrefour, Auchan).
  • Jedynym ogólnokrajowym gigantem handlu spożywczego z większościowym polskim kapitałem prywatnym pozostaje sieć Dino Polska.
  • Raporty Ministerstwa Finansów obalają mit o braku podatków: właściciel Biedronki odprowadza rocznie do polskiego budżetu setki milionów złotych samego podatku CIT, będąc w ścisłej czołówce największych płatników w kraju.
  • Oprócz podatku dochodowego zagraniczne i polskie markety zasilają budżet podatkiem od sprzedaży detalicznej, składkami pracowniczymi oraz zamówieniami u lokalnych producentów żywności.

Chcesz być na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami?

dodaj zgarnijpremie.pl do preferowanych źródeł w Google

Obserwuj

Kto jest właścicielem Biedronki, Lidla, Dino i Żabki? Mapa kapitału

Struktura własnościowa polskiego handlu detalicznego to temat, który regularnie wywołuje emocje w dyskusjach o patriotyzmie gospodarczym. Jeśli spojrzymy na szyldy, pod którymi Polacy zostawiają każdego miesiąca miliardy złotych, dominacja kapitału międzynarodowego jest faktem bezspornym.

Zobacz jak przedstawia się struktura najważniejszych graczy na polskim rynku:

  • Biedronka: Należy do spółki Jeronimo Martins Polska, której właścicielem jest portugalska grupa Jeronimo Martins z siedzibą w Lizbonie. Choć sieć powstała w Polsce w połowie lat 90., od 1997 roku rozwija ją kapitał z Półwyspu Iberyjskiego.
  • Lidl: Część niemieckiej Grupy Schwarz (Schwarz-Gruppe), kontrolowanej przez fundację powiązaną z Dieterem Schwarzem. To jeden z największych koncernów handlowych na świecie.
  • Kaufland: Podobnie jak Lidl, należy do niemieckiej Grupy Schwarz. Obie marki działają jednak na polskim rynku jako odrębne podmioty operacyjne.
  • Carrefour: Francuska grupa handlowa Carrefour S.A., notowana na giełdzie Euronext w Paryżu.
  • Auchan: Kolejny francuski potentat, kontrolowany przez rodzinę Mulliez poprzez stowarzyszenie Association Familiale Mulliez (AFM).
  • Dino: Stuprocentowo rodzima historia sukcesu. Spółka Dino Polska S.A. ma siedzibę w Krotoszynie w Wielkopolsce, jest notowana na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, a większościowy pakiet 51% akcji kontroluje jej założyciel, polski przedsiębiorca Tomasz Biernacki.
  • Żabka: Sieć ma złożoną strukturę. Choć cała działalność operacyjna skupia się w Polsce, spółka holdingowa Żabka Group zarejestrowana jest w Luksemburgu. Głównym akcjonariuszem instytucjonalnym przez lata był fundusz private equity CVC Capital Partners, a po debiucie na GPW w Warszawie akcje posiadają również inwestorzy giełdowi i fundusze emerytalne.

Warto wiedzieć: POLOmarket i Netto z najwyższymi cenami. Sprawdź, gdzie nie przepłacisz

Czy zagraniczne sieci uciekają z podatkami? Twarde dane Ministerstwa Finansów

W debacie publicznej często pojawia się teza, że zagraniczne korporacje handlowe stosują agresywną optymalizację podatkową, wyprowadzają zyski za granicę przez opłaty licencyjne i nie dokładają się do utrzymania polskich dróg, szkół czy szpitali. Czy dane finansowe to potwierdzają?

Coroczne publikacje Ministerstwa Finansów dotyczące największych podatników podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) weryfikują te przekonania. W czołówce podmiotów zasilających polski budżet niezmiennie znajdują się sieci handlowe z kapitałem zagranicznym.

Liderem całego sektora handlowego w Polsce jest Jeronimo Martins Polska (właściciel Biedronki). Spółka regularnie zajmuje miejsce w ścisłej pierwszej dziesiątce największych podatników CIT w całym kraju – obok państwowych gigantów bankowych i energetycznych. Roczne wpłaty Biedronki z samego podatku dochodowego przekraczają zazwyczaj 700–800 milionów złotych, a w niektórych latach zbliżają się do miliarda złotych.

Bardzo wysokie kwoty podatku dochodowego odprowadza również niemiecki Lidl (często między 300 a 400 mln zł CIT rocznie) oraz polskie Dino (ponad 250–300 mln zł CIT). Na liście solidnych płatników znajdują się także Kaufland oraz Żabka Polska. Mniejsze kwoty CIT w relacji do przychodów wykazują natomiast hipermarkety, takie jak Auchan czy Carrefour, co wynika jednak głównie z niskiej lub ujemnej rentowności formatu wielkopowierzchniowego, a nie z ukrywania zysków.

Co więcej, od 2021 roku w Polsce obowiązuje podatek od sprzedaży detalicznej (tzw. podatek handlowy). Obciąża on przychody sklepów, a nie ich czysty zysk:

  • stawka 0,8% dotyczy miesięcznego przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł,
  • stawka 1,4% dotyczy nadwyżki przychodu ponad 170 mln zł miesięcznie.

Z tego tytułu największe sieci handlowe odprowadzają do kasy państwa kolejne miliardy złotych rocznie, niezależnie od tego, czy księgują w danym kwartale zysk, czy stratę.

Dino Polska, czyli jedyny polski gracz w wadze ciężkiej

W segmencie klasycznych dyskontów i supermarketów spożywczych Dino Polska pozostaje ewenementem. To jedyna w pełni polska sieć handlowa, która rzuciła bezpośrednie wyzwanie międzynarodowym gigantom i osiągnęła ogólnokrajową skalę z siecią przekraczającą 2500 placówek.

Klucz do zrozumienia fenomenu Dino tkwi w modelu reinwestycji. Tomasz Biernacki przez lata nie wypłacał zysków w formie dywidendy. Prawie każda zarobiona złotówka była przeznaczana na zakup gruntów, budowę własnych standardowych pawilonów sklepowych oraz stawianie kolejnych centrów dystrybucyjnych. Dzięki temu polski kapitał nie tylko pozostał w kraju, ale realnie przyspieszył inwestycje infrastrukturalne w mniejszych miejscowościach i na terenach wiejskich.

Dino opiera swoją strategię także na własnym zakładzie mięsnym Agro-Rydzyna, co sprawia, że łańcuch dostaw mięsa i wędlin jest w niemal 100% zintegrowany z polskim rolnictwem i przetwórstwem.

Żabka: polscy franczyzobiorcy, giełdowy debiut i luksemburska struktura

Przypadek Żabki wymaga precyzyjnego rozróżnienia między strukturą właścicielską a modelem biznesowym.

Z jednej strony holding dominujący Żabki ma siedzibę w Luksemburgu, co jest standardową praktyką międzynarodowych funduszy private equity przy przygotowywaniu wejścia na giełdę. Z drugiej strony ponad 10 tysięcy sklepów Żabka prowadzonych jest przez niezależnych polskich franczyzobiorców.

Dla lokalnej gospodarki oznacza to, że marża ze sprzedaży w konkretnym punkcie w dużej części trafia do kieszeni polskiego przedsiębiorcy prowadzącego dany sklep, który rozlicza w Polsce podatek dochodowy (PIT), składki ZUS oraz zatrudnia lokalnych pracowników. Dodatkowo Żabka Polska Sp. z o.o. jako podmiot operacyjny płaci w kraju zarówno CIT, jak i podatek handlowy.

Pieniądze z kasy fiskalnej: ile z Twojego paragonu rzeczywiście zostaje w Polsce?

Kiedy robisz zakupy za 100 złotych w markecie, pytanie o to, „ile z tego wspiera Polskę”, nie sprowadza się wyłącznie do narodowości właściciela spółki. W ekonomii handlu detalicznego podział wartości wygląda następująco:

  1. Podatek VAT i podatek handlowy: Od 5 do 23% kwoty na paragonie (w zależności od kategorii produktów) oraz część podatku obrotowego trafia bezpośrednio do polskiego budżetu centralnego w momencie transakcji.
  2. Koszty pracy: Każda z wielkich sieci zatrudnia od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy pracowników w sklepach i magazynach w Polsce. Wynagrodzenia, składki ZUS oraz podatek PIT zostają w całości w krajowym obiegu gospodarczym.
  3. Pochodzenie produktów: Zarówno Biedronka, jak i Lidl czy Dino deklarują, że od 80% do nawet 90% asortymentu spożywczego świeżego (pieczywo, nabiał, mięso, drób, warzywa sezonowe) kupują od producentów i przetwórców zlokalizowanych w Polsce. Pieniądze ze sprzedaży tych artykułów trafiają bezpośrednio do polskich rolników, mleczarni i zakładów przetwórczych.
  4. Marża netto (czysty zysk): Czysta rentowność netto w handlu spożywczym jest stosunkowo niska i wynosi zazwyczaj od 2% do 4% wartości sprzedaży. Dopiero z tej niewielkiej części zysku zagraniczny właściciel może wypłacić dywidendę za granicę, o ile nie zdecyduje się na jej ponowne zainwestowanie w rozwój sieci w Polsce.

Oznacza to, że z każdych 100 złotych wydanych w dyskoncie – niezależnie od tego, czy jest to portugalska Biedronka, niemiecki Lidl, czy polskie Dino – zdecydowana większość (zazwyczaj 95–97 złotych) pozostaje w polskim ekosystemie gospodarczym w postaci podatków, pensji i zapłaty dla lokalnych dostawców.

Sprawdź: Te aplikacje oddają gotówkę za zakupy. Jak odzyskać do 200 zł?

Jak kupować świadomie i z korzyścią dla własnego portfela?

Wybór miejsca zakupów nie musi być dylematem moralnym. Jeśli Twoim priorytetem jest wspieranie polskiego kapitału, najprostszą drogą jest wybieranie rodzimych sieci (takich jak Dino, Polomarket czy lokalne spółdzielnie Społem) oraz sprawdzanie kodów kreskowych i oznaczeń „Produkt Polski” na opakowaniach produktów w każdym markecie.

Jednocześnie warto pamiętać o własnym portfelu. Różnice w cenach podstawowych artykułów w koszykach zakupowych potrafią sięgać kilkunastu procent między poszczególnymi sieciami. Jeśli chcesz realnie obniżyć koszty codziennego życia:

Przed wyjściem na zakupy warto przejrzeć aktualne gazetki promocyjne i sprawdzić, który market oferuje w danym tygodniu realne obniżki na produkty, których naprawdę potrzebujesz. Jeśli dodatkowo korzystasz z aplikacji lojalnościowych lub programów typu cashback, zwrot części wydatków pozwala zachować w domowym budżecie od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych miesięcznie.

Ostatecznie najbardziej patriotycznym i racjonalnym podejściem konsumenta jest dbanie o stabilność własnych finansów przy jednoczesnym świadomym wybieraniu wartościowych produktów od lokalnych dostawców.

Oficjalne źródło informacji: Ministerstwo Finansów – Indywidualne dane podatników CIT


Sprawdź też

Czytaj więcej

Komentarze (0)