Przekonanie, że niemal cały handel spożywczy w Polsce kontrolują zagraniczne koncerny, które nie zostawiają w kraju ani grosza podatku, to jeden z najchętniej powtarzanych mitów przy sklepowych półkach. Rzeczywistość okazuje się znacznie bardziej złożona: choć kapitał większości liderów rynku rzeczywiście pochodzi z Portugalii, Niemiec czy Francji, to oficjalne dane Ministerstwa Finansów pokazują zupełnie inny obraz zysków, podatków CIT i zatrudnienia, niż sądzi wielu klientów.

dodaj zgarnijpremie.pl do preferowanych źródeł w Google
Struktura własnościowa polskiego handlu detalicznego to temat, który regularnie wywołuje emocje w dyskusjach o patriotyzmie gospodarczym. Jeśli spojrzymy na szyldy, pod którymi Polacy zostawiają każdego miesiąca miliardy złotych, dominacja kapitału międzynarodowego jest faktem bezspornym.
Zobacz jak przedstawia się struktura najważniejszych graczy na polskim rynku:
Warto wiedzieć: POLOmarket i Netto z najwyższymi cenami. Sprawdź, gdzie nie przepłacisz
W debacie publicznej często pojawia się teza, że zagraniczne korporacje handlowe stosują agresywną optymalizację podatkową, wyprowadzają zyski za granicę przez opłaty licencyjne i nie dokładają się do utrzymania polskich dróg, szkół czy szpitali. Czy dane finansowe to potwierdzają?
Coroczne publikacje Ministerstwa Finansów dotyczące największych podatników podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) weryfikują te przekonania. W czołówce podmiotów zasilających polski budżet niezmiennie znajdują się sieci handlowe z kapitałem zagranicznym.
Liderem całego sektora handlowego w Polsce jest Jeronimo Martins Polska (właściciel Biedronki). Spółka regularnie zajmuje miejsce w ścisłej pierwszej dziesiątce największych podatników CIT w całym kraju – obok państwowych gigantów bankowych i energetycznych. Roczne wpłaty Biedronki z samego podatku dochodowego przekraczają zazwyczaj 700–800 milionów złotych, a w niektórych latach zbliżają się do miliarda złotych.
Bardzo wysokie kwoty podatku dochodowego odprowadza również niemiecki Lidl (często między 300 a 400 mln zł CIT rocznie) oraz polskie Dino (ponad 250–300 mln zł CIT). Na liście solidnych płatników znajdują się także Kaufland oraz Żabka Polska. Mniejsze kwoty CIT w relacji do przychodów wykazują natomiast hipermarkety, takie jak Auchan czy Carrefour, co wynika jednak głównie z niskiej lub ujemnej rentowności formatu wielkopowierzchniowego, a nie z ukrywania zysków.
Co więcej, od 2021 roku w Polsce obowiązuje podatek od sprzedaży detalicznej (tzw. podatek handlowy). Obciąża on przychody sklepów, a nie ich czysty zysk:
Z tego tytułu największe sieci handlowe odprowadzają do kasy państwa kolejne miliardy złotych rocznie, niezależnie od tego, czy księgują w danym kwartale zysk, czy stratę.
W segmencie klasycznych dyskontów i supermarketów spożywczych Dino Polska pozostaje ewenementem. To jedyna w pełni polska sieć handlowa, która rzuciła bezpośrednie wyzwanie międzynarodowym gigantom i osiągnęła ogólnokrajową skalę z siecią przekraczającą 2500 placówek.
Klucz do zrozumienia fenomenu Dino tkwi w modelu reinwestycji. Tomasz Biernacki przez lata nie wypłacał zysków w formie dywidendy. Prawie każda zarobiona złotówka była przeznaczana na zakup gruntów, budowę własnych standardowych pawilonów sklepowych oraz stawianie kolejnych centrów dystrybucyjnych. Dzięki temu polski kapitał nie tylko pozostał w kraju, ale realnie przyspieszył inwestycje infrastrukturalne w mniejszych miejscowościach i na terenach wiejskich.
Dino opiera swoją strategię także na własnym zakładzie mięsnym Agro-Rydzyna, co sprawia, że łańcuch dostaw mięsa i wędlin jest w niemal 100% zintegrowany z polskim rolnictwem i przetwórstwem.
Przypadek Żabki wymaga precyzyjnego rozróżnienia między strukturą właścicielską a modelem biznesowym.
Z jednej strony holding dominujący Żabki ma siedzibę w Luksemburgu, co jest standardową praktyką międzynarodowych funduszy private equity przy przygotowywaniu wejścia na giełdę. Z drugiej strony ponad 10 tysięcy sklepów Żabka prowadzonych jest przez niezależnych polskich franczyzobiorców.
Dla lokalnej gospodarki oznacza to, że marża ze sprzedaży w konkretnym punkcie w dużej części trafia do kieszeni polskiego przedsiębiorcy prowadzącego dany sklep, który rozlicza w Polsce podatek dochodowy (PIT), składki ZUS oraz zatrudnia lokalnych pracowników. Dodatkowo Żabka Polska Sp. z o.o. jako podmiot operacyjny płaci w kraju zarówno CIT, jak i podatek handlowy.
Kiedy robisz zakupy za 100 złotych w markecie, pytanie o to, „ile z tego wspiera Polskę”, nie sprowadza się wyłącznie do narodowości właściciela spółki. W ekonomii handlu detalicznego podział wartości wygląda następująco:
Oznacza to, że z każdych 100 złotych wydanych w dyskoncie – niezależnie od tego, czy jest to portugalska Biedronka, niemiecki Lidl, czy polskie Dino – zdecydowana większość (zazwyczaj 95–97 złotych) pozostaje w polskim ekosystemie gospodarczym w postaci podatków, pensji i zapłaty dla lokalnych dostawców.
Sprawdź: Te aplikacje oddają gotówkę za zakupy. Jak odzyskać do 200 zł?
Wybór miejsca zakupów nie musi być dylematem moralnym. Jeśli Twoim priorytetem jest wspieranie polskiego kapitału, najprostszą drogą jest wybieranie rodzimych sieci (takich jak Dino, Polomarket czy lokalne spółdzielnie Społem) oraz sprawdzanie kodów kreskowych i oznaczeń „Produkt Polski” na opakowaniach produktów w każdym markecie.
Jednocześnie warto pamiętać o własnym portfelu. Różnice w cenach podstawowych artykułów w koszykach zakupowych potrafią sięgać kilkunastu procent między poszczególnymi sieciami. Jeśli chcesz realnie obniżyć koszty codziennego życia:
Przed wyjściem na zakupy warto przejrzeć aktualne gazetki promocyjne i sprawdzić, który market oferuje w danym tygodniu realne obniżki na produkty, których naprawdę potrzebujesz. Jeśli dodatkowo korzystasz z aplikacji lojalnościowych lub programów typu cashback, zwrot części wydatków pozwala zachować w domowym budżecie od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych miesięcznie.
Ostatecznie najbardziej patriotycznym i racjonalnym podejściem konsumenta jest dbanie o stabilność własnych finansów przy jednoczesnym świadomym wybieraniu wartościowych produktów od lokalnych dostawców.
Oficjalne źródło informacji: Ministerstwo Finansów – Indywidualne dane podatników CIT