
Cena jest jednym z kluczowych atutów ofert, które przedstawiają operatorzy telekomunikacyjni. Sposób jej przedstawienia może jednak utrudniać konsumentom ich rzetelne porównanie. Takie wątpliwości miał prezes UOKiK w przypadku Orange i T-Mobile. Podmiot postawił zarzuty obu firmom.
W przypadku obu spółek chodzi o rabaty, które oferowały klientom. Obniżenie ceny oferty za korzystanie z elektronicznych faktur, czy zgody marketingowe były przez obie firmy traktowane jako cena standardowa. Zdaniem prezesa UOKiK konsumenci nie otrzymują rzetelnej informacji, że niespełnienie tego typu warunków będzie się wiązać z wyższymi opłatami.
„W ostatnich latach podstawą arsenału marketingowego telekomów w Polsce są gigabajty i rabaty. W ferworze walki o klienta operatorzy zapominają o tym, aby rzetelnie poinformować, ile właściwie kosztują ich usługi. Jeśli prezentują cenę po rabatach za spełnienie określonych wymagań, wówczas ich obowiązkiem jest wskazanie, czego dotyczy dany rabat, jakiej jest wysokości i jakie są zasady jego przyznawania. Dopiero wtedy konsument może ocenić atrakcyjność oferty przedstawionej przez przedsiębiorcę” – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Jeśli zarzuty prezesa UOKiK się potwierdzą, to obu spółkom grozi kara w wysokości do 10 proc. rocznego obrotu. Podobne usłyszały wcześniej m.in. spółki Vectra, Multimedia Polska, P4 (operator sieci Play) oraz Netia.
650 zł
Nowy klient, który nie posiada konta osobistego lub rachunku oszczędnościowego w Banku Citi Handlowy od 31 lipca 2024.
od 31 lipca 2024
630 zł +20 zł
Łatwy