Rząd podsumowuje pierwszy rok działania systemu kaucyjnego i chwali się 5 miliardami zebranych butelek oraz puszek. Mało kto jednak zauważa, że odzyskanie wpłaconej wcześniej kaucji wymaga od konsumentów olbrzymiego nakładu prywatnego czasu. Z wyliczeń opartych na oficjalnych danych wynika, że wartość godzin spędzonych przez Polaków na magazynowaniu, transportowaniu i wkładaniu opakowań do automatów przekroczyła już 550 milionów złotych.

dodaj zgarnijpremie.pl do preferowanych źródeł w Google
W dyskusji o systemie kaucyjnym często pojawia się narracja o „premii za bycie eko” lub „gotówce za butelki”. Z punktu widzenia domowego budżetu mechanizm wygląda jednak zupełnie inaczej. Kaucja doliczana przy kasie to nic innego jak przymusowe zamrożenie prywatnych pieniędzy klienta.
Aby te środki wróciły do portfela, kupujący musi wykonać cały szereg czynności: przechować w domu niezgniecione butelki, przetransportować je do sklepu, odstać swoje w kolejce, pojedynczo włożyć każde opakowanie do skanera i odebrać wydruk, z którym następnie idzie do kasy.
Oznacza to, że konsument nie dostaje żadnego dodatkowego dochodu. Ponosi natomiast realny koszt w postaci własnego czasu, energii i miejsca w mieszkaniu wyłącznie po to, by wyzerować bilans zakupu napoju.
Przeczytaj: System kaucyjny do poprawki. Resort klimatu podał termin zmian
Na problem ukrytego kosztu czasowego zwrócił uwagę poseł Jarosław Sachajko w interpelacji skierowanej do resortu klimatu. Podstawą do kalkulacji stały się oficjalne dane dotyczące liczby opakowań, które wróciły do sklepów.
Przy 5 miliardach przyjętych butelek i puszek mechanizm wyliczeń opiera się na prostych, wręcz zachowawczych założeniach:
Przy 5 miliardach opakowań daje to 500 milionów pojedynczych wizyt przy butelkomacie. Przeliczając to przez 2 minuty, otrzymujemy miliard minut, czyli ponad 16,6 miliona roboczogodzin. Gdy przemnożymy ten czas przez ostrożną stawkę 30 zł za godzinę, ekonomiczna wartość czasu spędzonego wyłącznie przed maszyną wynosi dokładnie 500–550 milionów złotych.
Warto podkreślić, że wyliczenie to nie uwzględnia w ogóle czasu potrzebnego na segregowanie butelek w domu, pakowanie ich do toreb ani dojście lub dojazd do placówki handlowej.
Przełożenie wielkich liczb na poziom jednego portfela pokazuje, jak system kaucyjny wpływa na codzienną rutynę przeciętnej 3- lub 4-osobowej rodziny.
Załóżmy, że gospodarstwo domowe kupuje tygodniowo 10 napojów w opakowaniach kaucyjnych (woda, soki, napoje gazowane, piwo). W skali miesiąca daje to 40-50 opakowań, a w skali roku – około 500 sztuk:
Dla pojedynczego konsumenta kilka godzin w roku może wydawać się akceptowalnym kompromisem na rzecz ekologii. Kiedy jednak zsumuje się ten czas w skali całego kraju, okazuje się, że system opiera się na darmowej pracy milionów obywateli.
Sprawdź: Minął termin z butelkomatu? Pieniądze za kaucję wcale nie przepadły
W obecnym modelu konsument został postawiony przed wyborem, w którym żaden wariant nie przynosi mu czystego zysku:
Ten drugi scenariusz oznacza, że nieodebrana kaucja staje się ukrytym podatkiem od wygody i braku czasu. Pieniądze te nie wracają do kupującego, lecz zasilają operatorów systemu.
Odpowiedź resortu klimatu na interpelację poselską przynosi istotną deklarację: ministerstwo nie kwestionuje matematycznego modelu przeliczenia czasu na pieniądze. Przyznaje jednak otwarcie, że przygotowując ustawę, w ogóle nie brało takiego parametru pod uwagę.
Urzędnicy tłumaczą, że pierwotnym założeniem systemu było oddawanie opakowań „przy okazji” codziennych sprawunków, a nie podczas specjalnie organizowanych wypraw do sklepu. Z perspektywy projektantów przepisów czas ten miał być zatem pomijalny.
Rzeczywistość zakupowa w wielu miastach zweryfikowała jednak te założenia. Odmowy przyjęcia puszki z powodu zabrudzonego kodu, przepełnione pojemniki, konieczność czekania na pracownika obsługi czy kolejki w godzinach szczytu sprawiają, że zwrot kaucji rzadko bywa czynnością całkowicie niezauważalną dla planu dnia.
Nie przegap: Zamiast wyrzucać plastik, odbierz rabat w Lidlu i Biedronce. Uważaj na te błędy przy kasie!
Oficjalne źródło informacji: Interpelacja poselska posła Jarosława Sachajki (koło Demokraci) do Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz oficjalna odpowiedź resortu w sprawie bilansu i kosztów funkcjonowania systemu kaucyjnego.