Wielu Polakom słowo „bogactwo” kojarzy się z willami, drogimi podróżami i zarobkami rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują jednak zupełnie inną rzeczywistość: aby znaleźć się w gronie 20 proc. najzamożniejszych gospodarstw domowych w kraju, wystarczy osiągnąć dochód rozporządzalny w wysokości 4707 zł na osobę. Dla czteroosobowej rodziny oznacza to jednak konieczność zgromadzenia niemal 19 tys. zł na rękę co miesiąc.

dodaj zgarnijpremie.pl do preferowanych źródeł w Google
W wyobrażeniach społecznych próg wejścia do finansowej elity leży bardzo wysoko. Kojarzy się z luksusowymi markami, drogimi wakacjami i brakiem konieczności patrzenia na ceny w sklepach. Twarde dane statystyczne brutalnie weryfikują te wyobrażenia.
Według oficjalnych badań Głównego Urzędu Statystycznego dotyczących budżetów gospodarstw domowych (przeanalizowanych m.in. przez ekonomistów na profilu blogi.bossa.pl), granicą wejścia do piątej, najwyższej grupy dochodowej (czyli 20 proc. najzamożniejszych gospodarstw w kraju) jest kwota 4707 zł miesięcznie na osobę.
Oznacza to, że każdy, kto po odliczeniu podatków i składek dysponuje taką kwotą przypadającą na każdego członka rodziny, z punktu widzenia polskiej statystyki znajduje się w gronie najlepiej sytuowanych obywateli. Nie jest to próg mierzony majątkiem trwałym (posiadanymi mieszkaniami czy oszczędnościami), lecz bieżącym, comiesięcznym strumieniem pieniędzy trafiającym do budżetu domowego.
Wskaźnik dochodu na osobę zupełnie inaczej przekłada się na życie osoby mieszkającej samotnie, a inaczej na sytuację wieloosobowej rodziny. Przeprowadziliśmy dokładne wyliczenie, ile realnych pieniędzy netto („na rękę”) musi co miesiąc wpływać na konto, by dane gospodarstwo domowe znalazło się w grupie 20 proc. najbogatszych:
Te wyliczenia obnażają tzw. pułapkę rodzinną w statystykach dochodowych. Singiel zarabiający 5000 zł na rękę statystycznie znajduje się w gronie 20 proc. najzamożniejszych. Jeżeli jednak ten sam singiel założy rodzinę, a jego partner nie pracuje lub zarabia pensję minimalną, po narodzinach dwójki dzieci całe gospodarstwo natychmiast spada do środkowej lub nawet niższej grupy dochodowej.
Sprawdź: Płaca minimalna 2027: rząd daje 4950 zł, firmy zapłacą miliardy
Kluczem do właściwego odczytania tych danych jest zrozumienie, czym dokładnie jest dochód rozporządzalny. Wielu czytelników myli ten wskaźnik ze stawką brutto podawaną w ogłoszeniach o pracę lub przeciętnym wynagrodzeniem w sektorze przedsiębiorstw.
Dochód rozporządzalny to suma wszystkich bieżących dochodów gospodarstwa domowego pomniejszona o:
Do dochodu rozporządzalnego wlicza się natomiast nie tylko pensję z umowy o pracę, zlecenia czy zyski z działalności gospodarczej, ale również wszelkie transfery socjalne:
Jest to więc faktyczna pula pieniędzy, którą domownicy mogą w danym miesiącu przeznaczyć na wydatki bieżące (czynsz, jedzenie, rachunki, transport) oraz na oszczędności.
GUS dzieli wszystkie gospodarstwa domowe w Polsce na tzw. kwintyle, czyli pięć równych grup obejmujących po 20 proc. populacji. Granice dochodu rozporządzalnego na osobę w poszczególnych przedziałach wyglądają następująco:
| Grupa gospodarstw domowych | Przeciętny dochód rozporządzalny na 1 osobę |
|---|---|
| I grupa (20% o najniższych dochodach) | poniżej 2150 zł na osobę |
| II grupa | od 2150 zł do 2850 zł na osobę |
| III grupa (środkowe 20% – dochodowa klasa średnia) | od 2850 zł do 3550 zł na osobę |
| IV grupa | od 3550 zł do 4707 zł na osobę |
| V grupa (20% o najwyższych dochodach) | powyżej 4707 zł na osobę |
Środkowa grupa (III kwintyl) to gospodarstwa, w których na osobę przypada od 2850 do 3550 zł na rękę. W przypadku rodziny 2+1 oznacza to łączny budżet od około 8550 zł do 10 650 zł netto. To właśnie ten poziom stanowi statystyczne serce polskich dochodów.
Nie przegap: Paliwa i żywność ciągną ceny w górę. GUS poda nowe dane o inflacji
Zestawienie kwoty 4707 zł na osobę z pojęciem „najzamożniejszych” wywołuje w Polsce ogromne kontrowersje. Przyczyną jest rozjazd pomiędzy dochodami a kosztami życia, w szczególności na rynku mieszkaniowym.
Osoba samotna dysponująca kwotą 4700 zł w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu po opłaceniu wynajmu kawalerki (koszt rzędu 2500–3200 zł z opłatami) zostaje z kwotą poniżej 2000 zł na życie, wyżywienie i leki. Trudno w takiej sytuacji mówić o jakimkolwiek luksusie czy poczuciu zamożności. Z kolei rodzina 2+2 z dochodem 19 000 zł, która posiada spłacone mieszkanie, żyje na zupełnie innym poziomie swobody finansowej niż rodzina o takich samych dochodach obciążona ratą kredytu hipotecznego w wysokości 5000 zł.
Dane GUS nie mierzą kosztów stałych ani zgromadzonego kapitału – pokazują jedynie strukturę comiesięcznych wpływów. Wniosek płynący z raportu jest jednak jednoznaczny: polskie społeczeństwo pod względem zarobków pozostaje na poziomie, w którym kwota niewiele ponad 1000 euro na rękę na osobę wystarcza, by znaleźć się w ścisłej elicie dochodowej kraju.
Oficjalne źródło informacji: Główny Urząd Statystyczny (GUS) – Badanie budżetów gospodarstw domowych w Polsce; analiza ekonomiczna danych zaprezentowana przez dom maklerski BOŚ (blogi.bossa.pl).