Zaledwie 3 kilometry odległości wystarczą, by za identycznego burgera w restauracji McDonald’s zapłacić o ponad 20 procent więcej. Za rosnącymi dysproporcjami w menu stoi zaawansowany algorytm uczenia maszynowego, który skanuje zachowania konsumentów i kalkuluje, ile klienci w danej okolicy są w stanie wydać. Ze śledztwa agencji Reuters wynika, że globalna sieć wykorzystuje sztuczną inteligencję do sugerowania stawek w niemal 14 tysiącach lokali.

dodaj zgarnijpremie.pl do preferowanych źródeł w Google
Wielu klientów wychodzi z założenia, że w dużej, globalnej sieci gastronomicznej ceny podstawowych produktów są jednolite lub różnią się jedynie symbolicznie między miastami. Rzeczywistość okazuje się zupełnie inna. Rozwój narzędzi opartych na uczeniu maszynowym sprawił, że to, ile zapłacisz za posiłek, coraz częściej zależy od matematycznej kalkulacji algorytmu badającego elastyczność Twojego portfela.
Skalę zjawiska obnażyło dziennikarskie sprawdzenie przeprowadzone przez agencję Reuters w Stanach Zjednoczonych. W kalifornijskim Fresno porównano ceny sztandarowego produktu sieci – kanapki Big Mac – w oficjalnej aplikacji mobilnej. W jednej z restauracji burger kosztował 5,69 dolara. W innym lokalu tej samej marki, położonym zaledwie 3 kilometry dalej, trzeba było za niego zapłacić 6,89 dolara.
Różnica wyniosła dokładnie 1,20 dolara, czyli aż 21 procent na dokładnie tym samym produkcie, przygotowywanym według identycznego standardu. Choć przedstawiciele sieci zaznaczają, że na ostateczną cenę wpływają zróżnicowane koszty najmu lokalu czy wynagrodzeń pracowników, eksperci rynkowi nie mają wątpliwości: tak duże rozbieżności w obrębie jednego miasta to w znacznej mierze efekt wdrażania zaawansowanej analityki predykcyjnej.
Sprawdź: Te aplikacje oddają gotówkę za zakupy. Jak odzyskać do 200 zł?
Z ustaleń wynika, że McDonald’s korzysta z wyspecjalizowanego systemu cenowego rozwijanego we współpracy z firmą Tiger Analytics co najmniej od 2019 roku. Oprogramowanie to przetwarza codziennie dane z milionów paragonów wystawianych w niemal 14 tysiącach restauracji.
System bierze pod lupę szereg zmiennych:
Co istotne, celem narzędzia nie zawsze jest wyłącznie podnoszenie stawek. W okresach odpływu klientów oprogramowanie potrafi sugerować obniżki lub zamrożenie cen na wybrane pozycje, aby przyciągnąć osoby szukające oszczędności. Sam koncern na spotkaniach z inwestorami określa system mianem filaru strategii „przystępności cenowej”.
Oficjalne stanowisko sieci McDonald’s głosi, że ostateczna decyzja o kwotach widniejących w menu należy zawsze do niezależnych franczyzobiorców, którzy prowadzą około 95 procent lokali w USA. Centrala przedstawia platformę wyłącznie jako narzędzie doradcze, a nie automatyczny automat narzucający marże.
Z relacji właścicieli restauracji wyłania się jednak zgoła odmienny obraz. Pięciu franczyzobiorców w rozmowie z Reutersem przyznało, że presja korporacji na wdrażanie stawek wyliczonych przez komputer jest bardzo wysoka. Wewnętrzne procedury nakazują przedsiębiorcom korzystanie z zatwierdzonych przez sieć doradców cenowych, a poziom stosowania się do „sugestii” algorytmu jest szczegółowo rejestrowany i analizowany przez zarząd.
Pomiędzy centralą a właścicielami lokali istnieje przy tym fundamentalny konflikt interesów. Franczyzobiorca musi opłacić rosnące rachunki za prąd, czynsz i pensje personelu, więc zależy mu na utrzymaniu wysokiej marży z każdego sprzedanego burgera. Z kolei globalna korporacja zarabia głównie na prowizji od całkowitego obrotu restauracji. Dla centrali korzystniejsze może być obniżenie ceny i sprzedanie większej liczby zestawów, nawet jeśli zysk samego właściciela pojedynczego lokalu ulegnie zmniejszeniu.
Przeczytaj: Nawet 1000 zł za aplikację w telefonie. Te bonusy wypłacisz od razu
Zjawisko dynamicznej wyceny opartej na analizie zachowań konsumentów to trend, który wykracza daleko poza rynek amerykański i branżę burgerów. Z podobnych mechanizmów powszechnie korzystają już linie lotnicze, platformy rezerwacji noclegów czy aplikacje przewozowe. Coraz częściej wkracza ono także do tradycyjnego handlu i gastronomii w Europie.
Aby nie stać się ofiarą algorytmicznego testowania granic Twojego portfela, warto stosować kilka uniwersalnych zasad:
Oficjalne źródło informacji: Agencja Reuters (śledztwo dotyczące wykorzystania sztucznej inteligencji i systemu firmy Tiger Analytics do rekomendacji cen w sieci McDonald’s).