Urząd Regulacji Energetyki szykuje prawdziwą rewolucję w sposobie naliczania opłat za prąd dla polskich gospodarstw domowych. Zamiast dotychczasowej, jednolitej stawki, na naszych rachunkach pojawi się nowa opłata abonamentowa, a planowane ulgi dla dużych firm mogą przerzucić koszty na zwykłych odbiorców. Sprawdź, na czym dokładnie polegają nadchodzące zmiany i jak mocno uderzą w Twój domowy budżet.

dodaj zgarnijpremie.pl do preferowanych źródeł w Google
W tym miesiącu Urząd Regulacji Energetyki (URE) ogłosił znaczne przyspieszenie prac nad nowym rozporządzeniem taryfowym. Przepisy mają zostać opublikowane już we wrześniu, a urzędnicy chcą przeanalizować propozycje spółek energetycznych znacznie szybciej niż w ubiegłych latach. Dla milionów polskich gospodarstw domowych oznacza to jedno: całkowity przewrót w strukturze opłat za energię elektryczną od 2027 roku.
Do tej pory koszt obsługi i sama cena prądu były ukryte pod jedną stawką za zużytą kilowatogodzinę. Nowe przepisy wprowadzają dwuskładnikową taryfę na sprzedaż energii. Oznacza to, że obok stawki za faktycznie zużyty prąd na rachunku pojawi się nowa, wyodrębniona opłata abonamentowa. Ma ona pokrywać stałe koszty handlowe dostawców energii.
Sprawdź: Jak płacić mniej za prąd? Sprawdź najprostsze nawyki na niższe rachunki
Jednym z najważniejszych punktów projektowanego rozporządzenia są znaczne ulgi w opłatach sieciowych dla firm zużywających ponad 100 GWh energii rocznie. Celem nowelizacji jest ochrona konkurencyjności polskiego przemysłu. Wiąże się to jednak z poważnym pytaniem o koszty tej operacji.
Koszty utrzymania sieci elektroenergetycznej w Polsce nie znikną z dnia na dzień. Jeśli giganci przemysłowi zapłacą mniej, brakujące kwoty trzeba będzie pokryć z innych źródeł. W praktyce oznacza to ryzyko, że niepokryta część kosztów trafi do rachunków mniejszych firm oraz zwykłych gospodarstw domowych.
⚠️ Ostrzeżenie: Wprowadzenie stałej opłaty abonamentowej sprawi, że osoby zużywające bardzo mało prądu (np. w małych mieszkaniach lub domkach letniskowych) odczują relatywnie największy wzrost rachunków!
Aby ułatwić zrozumienie nowej struktury opłat przygotowywanej przez URE, zebraliśmy kluczowe modyfikacje w jednym miejscu:
Nie przegap: Rachunki za prąd po nowemu. Zobacz, gdzie ukryto opłaty
Rząd oraz URE tłumaczą, że nowa struktura opłat ma ujednolicić rynek i dać konsumentom większą przejrzystość. Jednak z punktu widzenia domowego budżetu pojawienie się stałych opłat handlowych oznacza, że część rachunku zapłacimy niezależnie od tego, czy w danym miesiącu włączaliśmy sprzęty AGD.
Nawet jeśli wyjedziesz na długie wakacje i zużyjesz zerową liczbę kilowatogodzin, Twój rachunek i tak nie wyniesie 0 zł. Stała opłata abonamentowa oraz opłaty za utrzymanie sieci sprawią, że sam fakt posiadania przyłącza do prądu będzie generował co miesiąc stały, określony koszt.
Tempo prac nad nowymi przepisami pokazuje, że okres sztucznie zamrożonych cen i prostych rozliczeń stopniowo przechodzi do historii. Ostateczne kwoty, jakie pojawią się na blankietach do zapłaty, poznamy po weryfikacji wniosków przez prezesa URE. Czy jesteś gotowy na dokładny przegląd zużycia prądu w swoim domu, gdy stałe koszty zaczną odgrywać kluczową rolę na rachunku?
To musisz wiedzieć: Robi to większość Polaków. Przez ten błąd rachunki rosną o 20%
Oficjalne źródło informacji: Wypowiedź Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Renaty Mroczek dla portalu WNP.pl.